Sensual Massage

Twoje miejsce zapomnienia

Tantra – nie tylko seksualność

Co myślisz, gdy czytasz słowo Tantra? Ja jeszcze kilka lat temu miałam w głowie: seks, tajemnicze rytuały, które prowadzą do seksu, zakazane, grzeszne, wstyd, orgie. To wszystko przez ogólną, społeczną opinię. Tak mnie zaprogramowano. Ale jednocześnie czułam, że jest coś więcej. Poszłam za tym czuciem. Tak głęboko we mnie było przekonanie, że tantra jest Świętą Nauką.

Tantra wywodzi się z Indii około 300-400 r n.e. W tym okresie nauki tantry były mocno strzeżone i przekazywane ustnie od mistrzów do uczniów. Między XI a XII w. praktyka tantry osiągnęła swój szczyt i była powszechnie i otwarcie praktykowana w Indiach.

 Co to jest tantra?

Tantra to połączenie duchowości, energii, cielesności, emocji, świadomości, seksualności. Te wszystkie wyrazy, które napisałam można ująć jako Święta Nauka o sobie samym. A więc dla mnie jest to poznawanie siebie, zanurzanie się w swojej duchowości, odkrywanie energii, obserwowanie swojego ciała, emocji, wydobywanie seksualności. I bycie świadomym, bycie tu i teraz, w tej chwili. Nie myślenie o przeszłości, ani nie wybieganie w przyszłość. Obserwacja siebie jako istoty świętej i istoty ludzkiej. Tak, traktuje siebie jako istotę świętą, każdy z nas nią jest i każdy z nas ma ciało i umysł do dyspozycji.

A więc odkrywanie siebie, swojego ciała, istoty ludzkiej i traktowanie tego jak coś świętego.

Napiszę też akceptacja siebie, dbanie o siebie, dotyk, zanurzanie się w chwili obecnej, zaprzyjaźnienie z emocjami, czucie, czas w ciszy. Z olbrzymią ciekawością obserwowanie co się dzieje w ciele, w umyśle.

Może myślisz teraz, hm egoizm. Oh tak, kolejny program wbudowany przez społeczeństwo właśnie się odpalił. Nie, to nie jest egoistyczne zachowanie. Wypróbuj, co Ci szkodzi. Zobaczysz co się zacznie dziać. Jeśli to nie będzie dla Ciebie, po prostu to porzucisz i to jest ok. A jeśli nagle zacznie dziać się magia? Tak było właśnie ze mną. Odkrywając to wszystko staję się spokojniejsza, mam więcej energii życiowej, chęć do działania, do życia, do odkrywania nowego. Pojawia się przepiękna błogość, że nic nie muszę, a tak wiele chcę. Przepełniona miłością mogę szerzyć miłość. Przepełniona spokojem i błogością mogę obdarowywać tym innych.

I tak jest właśnie z tantrą. Poznawanie jej, a potem dzielenie się dobrem z innymi.

I jasne, że nie jest tylko cukierkowo. Pojawiają się różne emocje, uczucia, traumy, lęki. Ale wiem już jak je uzdrawiać, jak się z nimi zaprzyjaźnić, jak je przytulić, zaakceptować. Bo wszystkie emocje są ważne i wszystkie kocham. A wtedy one mijają. Wszystko przemija.

1 thought on “Tantra – nie tylko seksualność

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

pięć × pięć =